zapisz się na listę mailową
pomoc
english version



WYPRZEDANA

recenzje
 

go underground to see more animals - go underground to see more animals (2001)

>>>>>> program-me:
osiem kawałków w 19 minut. kondensacja, pungowa jazda, gęstość, humor, żar:
1. all over the world/(dookoła świata) |asia śpiewa postfolkową balladę o wielkim samolocie!|
2. jajecznica/(scrumbled eggs) |ognista inkarnacja swieżoodkrytej pung-musik, utwór może być znany z kasety mołr drammaz "tehha tehha ert 2.0"!||
3. casa malassambrada/(dom nawiedzony) |brazylijski deathmetal w hitchcockowskiej wersji z okrzykami!|
4. fake bhangra/(nibybangra)|bangra to popularny indyjski styl taneczny, tutaj podany w naszym subiektywnym, dość luźnym tłumaczeniu. zadowoleni będą także fani wczesnego gary'ego numana lub fad gadgeta!|
5. two brothers/(dwaj bracia)|rzewna pieśń o braterskiej miłości, noisie i przygodach zagrana w rytm technicyzowanej rumby z domieszkami country!|
6. konnichiwa changó |sztandarowy kawałek randalla. najlepiej się wgłebić w jego tekst. realizacyjnie jeden z mocniejszych momentów na płycie!|
7. go underground |inkarnacja teatralnego funga. fung musik w czystej postaci z okrzykami!|
8. 2 zlote/(2 złote) |bez komentarza. występują także wiatr, dzieci i pies!|


w zasadzie możnaby o tym projekcie napisać jakąś bajkę. już chociażby czas, który został na jego przygotowanie poświęcony i ilość kilometrów przebytych zasługują na baczną uwagę. efektem tych prawdziwych i metaforycznych podróży jest ta płyta. asia i wojt3k - "...poznaliśmy randalla beavera przy okazji tworzenia kowerów talking heads na słynną składankę "don't worry about coverband". sprawy poszły tak szybko, że znalazł się już na niej utwór "mind" nagrany międzyoceanicznie przez grupy mołr drammaz (wiadomo) i robotalá (której przewodził randall). kilka miesięcy poźniej zagraliśmy trasę po polsce, potem kolejną, a następna odbędzie się już chyba za oceanem...".
jako owe koncerty wyglądały? posłuchaj płyty, bo z koncertowych nagrań ona stworzona.
randall jest antropologiem, filmowcem, performerem i saksofonistą. ta wybuchowa mieszanka zainteresowań procentuje w nagraniach nieoczekiwanymi zmianami akcji, nastroju, mentalności, kontynentu, stylu!
randall jest przyjacielem kilku znanych postaci brazylijskiego (avant) popu, co również w kilku tropicalistycznych momentach słychać wyraźnie. po raz pierwszy zmierzyliśmy się na poważnie/niepoważnie z bardziej piosenkową formułą, pojawiają się zwrotki, a nawet refreny! a gdzie, to już może będzie nieco trudniej pokazać. wzięliśmy do rąk gitary (sześciostrunowe, dwu- i jednostrunowe...) i całą baterię pungowo-fungowych instrumentów.
sympatycy dotychczasowych dokonań mołrów mogą być trochę zaskoczeni, ale traktujemy ten projekt z randallem, jako zupełnie osobną zabawę, pozwalającą odetchnąć od powszedniej powagi, szarych polskich bułek i skisłego mleka. tylko jajecznica ciągle jakby ta sama.