zapisz się na listę mailową
pomoc
english version



ZŁAP ALBUM

recenzje
 

bartweba - Superrityn (baa) rmxs (2002)

4-ta czesc w serii even more special. bartek weber znany przede wszystkim z szalonej i tak samo wesolej formacji baaba tym razem pod dosc nowym pseudonimem przemiksowywuje demiksacyjnie czesc poprzednia autorstwa opopop. uzyskuje niebywaly efekt, przy ktorym click-hopowe sprawy z mille plateaux bledna, nie mowiac juz o coraz biedniejszych bitach z ninja tune - sila undergroundu w polaczeniu z wesolym, akrobatycznym czy wrecz cyrkowym podejsciem do samplera i prawdziwa umiejetnoscia gry na zywo bez sciemy i zbytecznych oparow. jest wystarczajaco eksperymentalnie i wystarczajaco imprezowo, zeby moc juz ten opis w krotkich slowach skonczyc. kilkanascie minut przedniej zabawy, spotegowanej jedna z bardziej pozytywnie-idiotycznych okladek w historii mik. bez uzycia dogmy, za to z uzyciem naklejek od prawdziwego fotografa. na kazdej okladce inna nalepka. ale wszystkie zawieraja znane i jakze lubiane madrosci ludowe polski przelomu wiekow. od "nie chce mi sie z toba gadac" po "ach co to byl za bal". mozna je naklejac na zdjecia zrobione popularna malpka, mozna nakleic na cokolwiek. my, jak wspomnialem, nakleilismy je na to szalone wydanie.
limit 2x55sztuk. i jeszcze raz powtarzam, kazda zupelnie inna na dodatek numerowana. recznie. duzo roboty z tym.